Przywrócenie właściwej rangi i prestiżu zawodu farmaceutycznego

Farmaceuci są nie tylko specjalistami pierwszego kontaktu dla wielu pacjentów, ale przede wszystkim są ostatnią linią kontroli i weryfikacji farmakoterapii zlecanych przez lekarzy. Praktycznie tylko farmaceuci mają możliwość racjonalizowania samoleczenia Polaków, co jest szczególnie ważne w obliczu wszechobecnej reklamy farmaceutyków i parafarmaceutyków.

Niestety, te wyjątkowe możliwości − od lat wykorzystywane na całym świecie – w Polsce nie są dostrzegane. Jest wręcz odwrotnie.

 

  • Kształcimy farmaceutów by potem w ogóle nie korzystać z ich wiedzy. Państwo od lat toleruje liczne patologie i problemy toczące rynek apteczny, dosłownie wspierając jego erozję. W efekcie Polska zamiast chronić zdrowie obywateli, działa wbrew ich interesowi.

 

Sprowadzanie roli farmaceuty do bezwolnego sprzedawcy leków i egzekutora strategii marketingowych właścicieli aptek to ogromne marnotrawstwo potencjału drzemiącego w tej grupie zawodowej i działanie na szkodę pacjentów.

Dlatego niezbędne są zmiany, które uniezależnią farmaceutów i dadzą im narzędzia do wypełniania powierzonej im misji.

Konieczne jest uchwalenie ustawy o zawodzie farmaceuty, która da farmaceutom możliwość niezależnego i bezpiecznego wykonywania pracy w zgodzie z zasadami etyki i najnowszej wiedzy medycznej.

Inspekcja farmaceutyczna musi aktywniej egzekwować przestrzeganie reguły 1 proc., tak aby uregulować rynek apteczny i ograniczyć zjawisko nieuczciwej konkurencji dużych sieci aptecznych.

Obecnie właścicielem apteki może być każdy − począwszy od mechanika samochodowego, a skończywszy na anonimowej grupie kapitałowej. Tymczasem tylko farmaceuta będący właścicielem apteki − i rozliczany z etyki pracy przez samorząd aptekarski − jest gwarantem bezpieczeństwa i podmiotowego traktowania pacjentów. To nie jest polski pomysł grupy zawodowej, która chce dla siebie jakichś przywilejów. To jest rozwiązanie, które skutecznie funkcjonuje w wielu krajach europejskich z korzyścią dla ich obywateli.