List do Pani Ireny Rej

W reakcji na wystąpienie pani Ireny Rej z Izby Gospodarczej Farmacja Polska, która uzurpując sobie prawo do reprezentowania całego środowiska farmaceutycznego, opowiada się za wykreśleniem z ustawy Prawo farmaceutyczne przepisu o zakazie koncentracji (1 proc.) oraz postuluje zniesienie zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych.

Pani Irena Rej, reprezentując biznes, występuje wbrew interesowi pacjentów i ochronie zdrowia publicznego.

Rozwiązania w sposób szczególny chroniące rynek zdrowia są powszechnie stosowane w Europie i znajdują poparcie w ustawodawstwie unijnym, o czym świadczą wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE (chroniące dwie podstawowe wartości: życie i zdrowie pacjentów, niezależność zawodową farmaceutów).

Stanowisko IGFP jest absolutnie jednostronne i nie uwzględnia dobra społecznego.

Proponowane przez IGFP rozwiązanie usunięcia zapisu o zakazie koncentracji (1%) ma na celu ochronę interesów dużych sieci aptecznych, które naruszyły prawo, i prowadzi do braku ich odpowiedzialności z tego tytułu. Zmiany prawa sugerowane przez Panią Irenę Rej zmierzają do zalegalizowania setek aptek, otwieranych z naruszeniem przepisów antykoncentracyjnych, przeciwko którym prowadzone są przez ograny inspekcji farmaceutycznej dziesiątki postępowań o cofnięcie zezwoleń. Przyjęcie proponowanych rozwiązań doprowadziłoby do natychmiastowego umorzenia wszystkich postępowań. Sieci aptek budowały swój monopol w pełni świadomie, a przyłapane na łamaniu prawa próbują rękami IGFP uniknąć odpowiedzialności i zalegalizować działalność.

Już raz, w podobny sposób, udało się wybronić uczestników procederu odwróconego łańcucha (nielegalny eksport leków). Liczymy, że tym razem prawo będzie po stronie pacjentów.

Manipulacje przy zakazie reklamy prowadzą do zaostrzenia nieuczciwej konkurencji ze strony sieci, które dzięki przewadze kapitałowej wyeliminują niezależne apteki z rynku, przy okazji niejako stymulując nadmierne spożycie leków. Propozycje IGFP pozwoliłyby na promowanie, między innymi, leków wymienianych w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.

Pacjent nie jest biznesowym „targetem”, jak zdaje się go widzieć Pani Prezes, jest po prostu pacjentem, którego dobro stać powinno ponad zyskiem.

Stanowczo protestujemy przeciwko takim wystąpieniom i takim rozwiązaniom.